Category Archives: Ze świata nauki

Uczelnia SA

Innowacje – to najlepszy sposób, aby pobudzić gospodarkę w Polsce (por. artykuł Marka Worona). Czy przy wydatkach na naukę z budżetu państwa równym 0,34% PKB można sprawić, aby w naszym kraju innowacje się tworzyło, a nie odtwarzało?

Pomocne może się okazać wprowadzenie sprawnego zarządzania i biznesowego spojrzenia do zespołów badawczych przy uczelniach.
Niestety, stereotyp naukowca zamkniętego w sobie, sporadycznie odwiedzającego uczelnię, który musi pracować na boku, aby czuć się docenionym finansowo niesie z sobą wiele prawdy.
W zespołach badawczych często brakuje poczucia partnerstwa, wzajemnego motywowania i wspólnego przekraczania granic. Powszechnie uważa się, że jest to spowodowane niską płacą dla pracowników naukowych.  Co by było gdyby usprawnić przepływ wiedzy pomiędzy zespołami, zamiast powielać wciąż te same pomiary, a uzyskany czas poświęcić na badania dla biznesu, aby uzyskać fundusze na te, które pchają naukę naprzód?
Prof. Nowak – Project manager
Zarządzanie projektem, motywowanie zespołu, czy szacowanie ryzyka to tematy wałkowane na każdych studiach biznesowych od pierwszego roku. Naukowcy takiego wykształcenia nie otrzymują, a powinni. Usprawnienie procesu badawczego oznacza skrócenie czasu trwania projektu, a w rezultacie mniejsze koszty. Marek Woron podkreśla wśród barier dla innowacji w Polsce niskie pokłady ufności Polaków, co nie sprzyja pracy w grupie. W krajach zachodnich tworzy się interdyscyplinarne zespoły, które przed rozpoczęciem długoletnich badań identyfikują końcowy produkt, jego znaczenie, funkcje i cechy, którymi będzie się wyróżniał na rynku. W Polsce, w takim zespole mogłaby trwać niekończąca się dyskusja, który punkt widzenia jest najistotniejszy. W rezultacie cel badania umknąłby członkom zespołu.
Naukowiec często ma problem z marketingiem wokół wyników swoich badań, a w dzisiejszych czasach dotarcie do odbiorców (np. biznesu, który miałby kupić dane rozwiązanie), czy dobry design to duża część sukcesu. Toporna obudowa, czy nieciekawa czcionka może zaprzepaścić pierwsze wrażenie, w trakcie którego konsument, czy inwestor decyduje czy wybrać produkt krajowy, czy ten ze Skandynawii, USA, czy Japonii. Świadomość mechanizmów rynkowych jest bardzo ważna. Projekt badawczy początkowo finansowany przez uczelnie, może w trakcie uzyskać dotacje z biznesu, które to przyspieszą zakończenie prac.
Biznes powoli dostrzega konieczność opierania się na badaniach, jeśli chce zyskać przewagę konkurencyjną. Dlaczego więc uczelnie nie przyjmą standardów pracy porównywalnych do tych w korporacjach?
Reklamy

Jak uczelnie walczą o studentów, a jak powinny?

Na majowym spotkaniu DRPiN profesor Stefan Jackowski z Uniwersytetu Warszawskiego oraz Piotr Ciżkowicz, dyrektor Ernst&Young zaprezentowali projekt reformy szkolnictwa wyższego do 2020 r0ku.

Dr Andrzej Kalisz, Przewodniczący Związku Pracodawców Dolnego Śląska zwrócił uwagę na przedstawioną w diagnozie liczbę: w 2025 roku będzie o 45% mniej studentów na uczelniach wyższych w Polsce.

Jak będzie wyglądać walka o studentów? Dr Kalisz przedstawił dwie możliwe drogi: 1. Okazywanie szeroko rozumianej życzliwości dla studenta: „Przyjdź do mnie. U mnie bedzie łatwo, milo i przyjemnie i po paru latach wyjdziesz z dyplomem. Strategia 2. „Przyjdź do mnie, bo ja jestem lepszy, lepiej kształcę, daję Ci większą wiedzę i umiejętności.”

Tak naprawdę jest to walka o przetrwanie dla uczelni wyższych. Dr Andrzej Kalisz zadał pytanie JAK? co zrobić, żeby znaleźć jak najlepsze rozwiązanie problemu nadciągającego niżu demograficznego.

Prelegenci są optymistami. Liczą na szlachetną rywalizację i zdrową konkurencję. „Celem strategii jest podniesienie jakości, która teraz pozostawia wiele do życzenia. Strategia daje zestaw bodźców do konkurencyjnej walki. Jednym z nich będzie dopuszczenie do środków publicznych szkół niepublicznych.” Rozdział na temat pobudzania konkurencji możecie przeczytać na stronie poświęconej strategii: http://www.uczelnie2020.pl/docs/Rozdzial_10.pdf

Autorzy proponują, aby postawić na transparentność – dostępna będzie większa ilość informacji na temat poszczególnych uczelni. W internecie znaleźć będzie można „porównywarkę” ocen uzyskanych przez szkoły wyższe w procesie akredytacyjnym, wyniki konkursów, a także rankingi krajowych i światowych uczelni. Dodatkowym kąskiem dla maturzystów ma być publikowany raport satysfakcji pracodawców z absolwentów poszczególnych kierunków.

Brzmi pięknie, a jak będzie?

W tej chwili konkurencji szkół wyższych nie można nazwać zdrową. W piątek w Dzienniku Gazecie Prawnej pojawił się artykuł o „akademickich hienach„, które zleciały się po tym, jak AHE nie otrzymało akredytacji od Ministerstwa. Środki kuszenia studentów używane przez te uczelnie są różne: kieszonkowe, studia za pół ceny, darmowy wyjazd integracyjny nad morze,  czy laptop w leasing.

W jaki sposób reformatorzy chcą namówić do korzystania z niecenowych narzędzi konkurencji? Czy może to konsumenci staną się bardziej wymagający? W dzisiejszych czasach laptop dostają już dzieci na Pierwszą Komunię, więc ciężko jest sobie wyobrazić jakimi gadżetami będzie można kusić przyszłych maturzystów.